czwartek, 11 listopada 2010

Malachitowy golfik ...


dla córki z Zorzy - Polanil na drutach 4 mm. Niestety zdjęcie nie pokazuje prawdziwego koloru.

Bardzo dziękuję za życzenia z okazji okrągłych liczb mojego blogowego życia :)
Cieszę się i jest mi bardzo miło, że chętnie do mnie zaglądacie :* :* :*

Ps. Zapomniałam dodać, że dziergałam go od góry bez zszywania. Nawet to mi się spodobało. Może jeszcze coś jeszcze tak wydziergam.

12 komentarzy:

  1. Golfik bardzo ładny kolor również.Pozdrawiam Anka

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest piękny, wydaje mi się, czy jest robiony od góry bez zszywania?

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny jest...Też wrzuciłam na druty golfik, ale ostatnio filcowanie pochłonęło mnie niemal bez reszty, więc czeka na swoją kolej...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny i chyba cieplutki .

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny ten golf, ja też uwielbiam ostatnio dziergać od góry :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny !!! Czasem piękno tkwi w prostocie!!!

    OdpowiedzUsuń