w postaci śniegowej firaneczki. Nie szukałam sąsiadki i poszłam na skróty, pozazdrościłam Lacrimie jej pięknych firanek ;P
Zawzięłam się i powstała już jedna, a druga się dzierga ;D
Może do świąt zdążę wydziergać i umyć okno, co by na brudne nie powiesić :/
Niestety przymiarka była na brudnym ;)
Jeszcze garść śniegowych płatków.
Miłego, spokojnego tygodnia !!!
Zawzięłam się i powstała już jedna, a druga się dzierga ;D
Może do świąt zdążę wydziergać i umyć okno, co by na brudne nie powiesić :/



Marzanno powstaje śliczna firaneczka z gwiazdek - czekam na końcowy efekt. Pozdrawiam serdecznie. :)
OdpowiedzUsuńpiękna,pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzepiękna firaneczka, i bardzo efektowna.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Anka
Uśmiałam sie do łez :)
OdpowiedzUsuńPrześlicznie wyszła z niecierpliwością czekam na kolejną
Podziwiam, wygląda ślicznie, ja mam za dużo okien w kuchni ;-) a za mało cierpliwości.
OdpowiedzUsuńŚlicznie wygląda ta firaneczka. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń